Linia Pokoju i mural

tzw. Linii Pokoju. Powstała we wrześniu 1969 r. żelbetowa konstrukcja ma 5 m wysokości i blisko 3 km długości, co kilkaset metrów stalowe, masywne bramy. Na co dzień otwarte, ale zamkną się w każdej chwili, gdyby doszło do zamieszek. Tuż przy murze po stronie katolickiej biegnie niewielka ulica – Bombay Street, jedno z najkrwawszych miejsc Belfastu. Mur podwyższają tu stalowe siatki. Nazwiska ofiar walk przy Bombay Street upamiętnia tablica (przy cywilach napis: “Zginęli dlatego, że żyli”). Jest i mural: na nim płonąca ulica, matka tuląca dziecko i słowa “Never Again” (”Nigdy więcej”). [Więcej...]

Clonard Monastery

Dziedziniec neogotyckiego Clonard Monastery z 1896 r. był przez lata areną najgorętszych manifestacji politycznych katolików, a zacisze plebanii w latach 90. – miejscem pokojowych negocjacji z protestantami.

Jest to ogromny klasztor, który warto zwiedzić, jeśli interesujesz się archotekturą sakralną.

Polityczny mural

Polityczny mural na ścianie przedstawia Boba Sandsa, jednego z poległych katolickich bohaterów.  (”Przynależność” murali łatwo rozpoznać: w malowidłach katolików dominują kolory irlandzkiej flagi – zielony i pomarańczowy, a w protestanckich brytyjskiej – niebieski i czerwony. W całym mieście jest ich ok. 300, przeważnie na szczytowych ścianach domów; często się zmieniają, bo jedne powstają na drugich.) Naszpikowany kamerami budynek jest pod ścisłą ochroną. W sklepiku z pamiątkami zdjęcia, obrazki, albumy, płyty i koszulki z napisem: “Irlandczycy będą w niebie, kiedy Brytyjczycy trafią do piekła” (ceny od kilku do kilkudziesięciu funtów).

Whites Tavern

Adres: Winecellar Entry
Założony w 1630 roku, jako sklep z alkoholami, White’s Tavern wciąż ma ducha minionych epok. Usytuowany przy trafnie nazwanej brukowanej alejce, ten pub, to ukryty w sercu miasta skarb. Relaksującą atmosferę, z dala od gwaru ruchliwych ulic, tworzy fascynująca wystawa oprawionych wycinków z gazet pochodzących z minionego stulecia. Jest to przystań spokoju, gdzie klienci mogą spokojnie porozmawiać, lub po prostu pobuszować pośród starych przedmiotów wkomponowanych w wystrój pubu. Urok tawerny przyciąga ludzi po raz kolejny i kolejny, ale nawet za pierwszą wizytą tutaj poczujecie się jak w domu przy mieszance dobrego jedzenia, doskonałej muzyki i świetnej rozrywki.

The Morning Star

Adres: Pottingers Entry
Ten jeden z najstarszych pubów w Belfaście usytuowany jest pomiędzy dwiema najruchliwszymi ulicami w centrum miasta. Budynek, w którym się znajduje, został starannie odnowiony, odzyskując jego unikalne cechy architektoniczne. W The Morning Star znajdziemy prawdopodobnie najbardziej eklektyczne menu w całej Irlandii. Pośród ofert z menu znajdziemy między innymi steki z kangura czy krokodyla a także poszatkowane emu, strusie czy bizony. To niestandardowe menu z pewnością jest skutkiem faktu, iż właścicielka tego pubu, zdobywcy nagrody British Airways, Korin McAllister pochodzi z Down Under. Dla tych mniej odważnych klientów pubu, dostępne jest również bardziej tradycyjne jedzenie.

McHugs Bar

Adres: Queen’s Square
Zbudowany ponad 300 lat temu, McHugs to punkt centralny jednej z najbardziej ekscytujących części Belfastu, stojący na przeciwko Customs House i na wschód od Albert Clock. Został cudownie i przemyślanie odnowiony. Jest to najstarszy budynek w mieście z listy A, dlatego też może się pochwalić bogatą i kolorową przeszłością. W rzeczy samej, mówi się, że wejście od sąsiedniej ulicy Prince Street prowadziło do domu o złej reputacji, popularnego wśród właścicieli statków z epoki Edwardiańskiej. To samo wejście dzisiaj prowadzi do galerii, gdzie ręcznie robione cegły prowadzą wzrok po całym budynku oraz do masywnych XVIII-wiecznych dębowych wiązek nad głowami. Odnowiony bojler ze statku wkomponowany jest w ścianę i sprawia, że pub jest ciepły i przytulny. Ponadto, w piwnicy rozbrzmiewa muzyka na żywo, w restauracji podają orientalną strawę a na trzech piętrach pubu serwowane są wielkie kufle piwa. McHughs jest jednym z najlepszych małych pubów w Belfaście.

Maddens

Adres: Berry Street
Wejście do Madden’s, to jak wejście do Gaeltacht. Mały i zatłoczony, pobrzmiewa szumem rytmów celtyckiego życia. Jego ściany pokryte są kartkami zapisanymi po irlandzku, ze zdjęciami ze spotkań z tradycyjną muzyką irlandzką, a drewniane krzesła, ławki i stoły zakryte są kuflami piwa i szczątkami zabaw nocnych. Ponadto na ścianach wiszą instrumenty, np. mandoliny, i rzadko się zdarza by ktoś nie zaczął grać na gitarze starych melodii. Wchodząc do Madden’s zostawiamy daleko w tyle nowoczesne przemysłowe miasto.

The Kitchen Bar

Adres: Victoria Square
Mówi się, że dobry bar to coś więcej niż suma jego sal; że to unikalne połączenie obsługi i klientów, którzy nadają mu charakter. Jeśli potrzeba na to twierdzenie dowodów, nie musicie szukać daleko- odpowiedzią jest Kitchen Bar. To oryginalny pub z 1859 roku i niegdyś był ulubionym miejscem gwiazd music hallu- The Empire. Dzisiaj, pomimo, że został przeniesiony do starego magazynu blisko ‘Waterfront Hall, pozostał uroczy i charyzmatyczny- tak jak w poprzednim miejscu. Z pewnością znajdziecie tu doskonałe jedzenie i wiele śmiechu…spróbujcie trafnie nazwaną ‘Paddy Pizza’.

Kelly’s Cellar

Adres: Bank Street
Otwarty w 1720 roku, Kelly’s Cellar był kiedyś wiejskim pubem, na skraju miasta. Dzisiaj, otoczony supermarketami i sklepami, przypomina jak kiedyś wyglądały puby. Ale nie dajcie się oszukać ładnym czerwono- kremowym murom: Kelly’s to nie zaplamiony irlandzki pub pełen koniczynek czy ogrodowych krasnali: Kelly’s to jest najlepsze miejsce do sączenia piwka. To bezpretensjonalny męski przybytek- nic tu nie odwróci uwagi mężczyzny od jego kufla. Wnętrza są proste, ale klientela jest tak kolorowa i różnorodna, jak tylko w Belfaście może być. W jednej części, student bada frapującą kopię Magna Carta po łacinie, podczas gdy w innej części, członek Bohemy z kucykiem nastraja swoją gitarę przed sesją tradycyjnej muzyki irlandzkiej, a monety i banknoty przewijają się przez bar, by kufle pełne piwa i szoty trafiały do spragnionych gardeł. Ten pub to wiecznie zmieniająca się panorama życia w Belfaście. Tutaj nikt nigdy się nie nudzi.

The Hercules Bar

Adres: Castle Street
Bar zawdzięcza swoją nazwę ulicy, przy której stoi- Hercules Street, dawniej Royal Avenue. Ta część miasta nie cieszyła się dobrą reputacją- fakt ten nie mógł uszczęśliwić Sir Herculesa McGlade’a, który wraz ze swoim bratem Francisem, otworzył wiele pubów w mieście. Obecne imię pubu zostało przyjęte w 1901 roku, kiedy to nazywał się ‘Hercules Wine and Spirit Stores’. Ten wiecznie zatłoczony bar stojący w środku miasta podaje doskonałe jedzenie a w sobotnie wieczory odbywają się tutaj koncerty tradycyjnej muzyki irlandzkiej na żywo.

« Previous PageNext Page »